2. Socjologia pracy i przemysłu cd4

W okresie budowy wielkiego przemysłu, industrializacja zarówno w Polsce jak i w innych krajach była przyjmowana jako proces bardzo pożądany. Wielki przemysł stwarzał zapotrzebowanie na siłę roboczą, przez co powstawały nowe miejsca pracy, umożliwiał wzrost poziomu życia ludności, zmieniał strukturę społeczno-zawodową, stwarzał perspektywy kształcenia i awansu społecznego dla szerokich rzesz ludności, umożliwiał wielką migrację z przeludnionej i zacofanej wsi do miast, budził wielkie nadzieje na postęp cywilizacyjny. Przekształcenie klasy chłopskiej w wielkoprzemysłowy proletariat traktowano jako postęp społeczny. Z dzisiejszej perspektywy zjawisko proletaryzacji społeczeństwa pod wpływem uprzemysłowienia oceniane jest inaczej.
W. Röpke – przedstawiciel niemieckich neoliberałów – w proletaryzacji widzi wielkie zagrożenie dla życia jednostek i społeczeństw. Jego zdaniem proletariat cierpi na brak tego, co cechowało chłopów i rzemieślników tj. niezależności i autonomii całej ich egzystencji, mocnego zakorzenienia w środowisku domowym i rodzinnym, posiadanej własności i wykonywanym zawodzie. Staje się więc jasne, że proletariat pozbawiony jest tego rodzaju egzystencji, jaka przyrodzona jest istotom ludzkim i jaka daje nam satysfakcję, z tego, że żyjemy w harmonii z naturą. [3 str. 101-102].
Taka kaleka – zdaniem Roepkego – egzystencja proletariatu jest skutkiem wydziedziczenia z własności prywatnej. Nastąpiła koncentracja własności w rękach nielicznych i przekształcenie szerokich rzesz ludzi w zatomizowaną, zurbanizowaną masę najemników. Ponadto proletaryzacja jest zjawiskiem niebezpiecznym. Masa ludzi staje się ślepą, podatną na demagogię i manipulację siłą łatwo ulegającą totalitaryzacji. W związku z tym Röpke postuluje deproletaryzację polegającą głównie na dekoncentracji produkcji, rozproszeniu własności i uwłaszczeniu najemników.[6 str. 138].