Podsumowanie

Wiemy już jakie są typy argumentów, w jaki sposób mogą być one wykorzystane w dyskusjach, dlatego też na koniec pragnę przedstawić w jakiej kolejności należy użyć argumenty, aby móc osiągnąć zamierzony cel.

Oto kilka uwag na interesujący nas temat:

1. Skuteczną okazała się zasada, by szeregować argumenty, wychodząc od prostych do złożonych i od znanych do nieznanych.

2. Ocena argumentów i uznawanie ich za silne albo słabe jest nieraz subiektywne. Mocny w naszym rozumieniu argument okazuje się słaby dla naszego partnera. Przyczyna tego stanu rzeczy może leżeć między innymi w różnicy hierarchii ocen, wygimnastykowaniu umysłu. Szyk argumentów zależy więc od adresata. Ale ten sam argument ze względu na swoje miejsce w szeregu ma różną siłę oddziaływania.

3. W wypadku kiedy wywody przeciwnika opierają się na jednej tezie sto­sunkowo dobrze uzasadnionej, inne zaś twierdzenia nie mają większego znaczenia i są dodane „dla towarzystwa”, zbicie tezy zasadniczej zwal­nia od rozprawy z drobniejszymi. Podobnie zdobycie najsilniejszego ogniska oporu przesądza dalsze losy wojny.

4. Mocny argument na początku i wiele słabych po nim dają przeciwnikowi czas na zmobilizowanie sił do przeciwnatarcia.

5. Pozostawienie silnego argumentu na zakończenie wypowiedzi w myśl zasady, że koniec wieńczy dzieło, bywa korzystne w wypadku przy­gotowanej z góry kompozycji i uprzedniego wyważenia argumentu. Przemawianie zaś na zakończenie dyskusji stawia agonistę w pozycji niewątpliwie uprzywilejowanej. Dawniej w sporze słownym przyzna­wano sukces temu, kto mówił ostatni, podobnie jak w walce zwycięskimi ogłaszano wojska, które pozostały na polu bitwy. Sofista dotrzymywał placu wszystkim, do niego należało ostatnie słowo, a więc sądzono, że jego racja zawsze była na wierzchu. Trwało to jednak do pew­nego czasu. Z chwilą kiedy zaczęto sobie coraz jaśniej i wyraźniej uświadamiać zasady logiki, wówczas zaczęło liczyć się nie tylko zajęcie dogodniejszej pozycji, na przykład przez ostatnie słowo w dyskusji, lecz również prawdziwość i słuszność wypowiedzi czy logiczna poprawność wywodu.

6. Można stosować tak zwany szyk nestoriański, który polega na ustawie­niu dobrych sił na początku i na końcu. Tak zwykł podobno walczyć Nestor, mityczny król Pylos, jeden z wodzów wyprawy trojańskiej. I to nie tylko na polu bitwy, lecz i w sporach słownych. Jak głosi fama. Nestor zdolny był każdego zagadać, jeżeli nie na śmierć, to na pewno do nieprzytomności.

7. Przy rozprawianiu się z argumentami przeciwnika najlepiej stopniowo je eliminować, począwszy od najbardziej ogólnych, kończąc na najbardziej konkretnych.

8. Ogromne jest wzajemne oddziaływanie argumentów na siebie. Jeżeli ktoś z początku mówił nawet przekonywająco, a potem zaczął pleść głupstwa, rzadko kiedy słuchacze bezstronnie oddzielą mądrą argu­mentację od głupiej. Powiedzą raczej, że cała wypowiedź nie miała wielkiego sensu.

9. Kolor szary położony obok nieskalanie białego wydaje się czarny; szary obok głębokiej czerni — biały. Tak samo argumenty zestawione w ten sposób, że z jednej strony mamy zgrabnie i zręcznie sformułowane i logicznie uporządkowane argumenty, a z drugiej — niezdarnie wy­rażone, oczywiście w niekorzystnym oświetleniu i chaotycznie podane kontrargumenty, będą się wyraźnie różniły na korzyść pierwszych.

10. W razie przeciwstawienia się jakiemuś stanowisku zazwyczaj najpierw zwalcza się poglądy przeciwnika, a następnie dopiero przedstawia się wyższość swoich przekonań. Rozpocząć od relacji własnego stanowiska można wówczas, gdy poddajemy je pod osąd uczestników dyskusji i orzeczenie, które stanowisko — nasze czy oponenta — jest bardziej prawdopodobne albo słuszne. Ale wtedy poglądów, którym przeciwsta­wiamy się, już nie relacjonujemy, mówiąc:„stanowisko oponenta było przez niego przedstawione. A oto moje zdanie w omawianej sprawie”

11. W wypadku wielu mocnych argumentów przeciwnika dobrze jest je rozdzielić i obalać kolejno. W stosunku natomiast do słabych nie warto tracić czasu na oddzielanie argumentów i przytaczanie kontrargumen­tów dla każdego z nich. Wystarczy, jeżeli podzieli się je na grupy i rozprawi po kolei z każdą. Błahe argumenty, zaciemniające obraz sprawy, można całkowicie wyeliminować z dyskusji.

12. Atak jest tym silniejszy, obrona tym bardziej skuteczna, im więcej, i to różnorodnych, argumentów uzasadnia nasze stanowisko. Przypomnę tu powiedzenie: argumentu ponderantur non numerantur czyli argumenty się waży, a nie liczy (na pęczki). Podobnie jak koncentracja wojsk i sprzętu pozwala na dokonanie ofensywy albo odparcie ataku, tak zgromadzenie wszelkich argumentów, znajomość umiejętności przeko­nywania i dyskusji zapewnia powodzenie.